Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Wróciła z zagranicy, siłą chciała dostać się do mieszkania matki

Na jednym ze słupeckich osiedli doszło to interwencji policji w związku z zachowaniem osoby, która niedawno wróciła z zagranicy i chciała siłą wejść do jednego z mieszkań.

Zdarzenie miało miejsce 4 kwietnia około godziny 23.25. Wówczas do słupeckiej Policji wpłynęło zgłoszenie od mieszkanki Słupcy o próbie włamania do mieszkania przez niezamieszkującego pod wskazanym adresem członka rodziny. Na miejsce zadysponowano policjantów, którzy ustalili, że kobieta, która wróciła właśnie z zagranicy i była objęta kwarantanną graniczną, chciała wbrew woli przebywającej w mieszkaniu matki wejść do domu, w którym nie mieszkała.

Kobieta wykazała się skrajną nieodpowiedzialnością, dodatkowo zachowywała się bardzo agresywnie wobec osób obecnych na miejscu interwencji. Jej zachowanie zagrażało domownikom, nie chciała się też podporządkować poleceniom funkcjonariuszy, dlatego policjanci, zgodnie z przysługującymi im uprawnieniami, zdecydowali o użyciu środków przymusu bezpośredniego w postaci chwytów obezwładniających i kajdanek.

Wezwano również pomoc Zespołu Ratownictwa Medycznego celem konsultacji stanu zdrowia kobiety. Powiadomiono o zaistniałej sytuacji Powiatową Stację Sanitarno – Epidemiologiczną w Słupcy. Kobietę przekazano służbom medycznym i w efekcie trafiła ona do miejsca kwarantanny zbiorowej.

Z uwagi na kontakt policjantów z osobą objętą kwarantanną podjęto decyzję o odsunięciu ich od służby na okres 7 dni i poddano nadzorowi epidemiologicznemu. Wydział Prewencji KPP w Słupcy prowadzi postępowanie wobec ww. kobiety o wykroczenie z art. 65a kodeksu wykroczeń, który stanowi, że kto umyślnie, nie stosując się do wydawanych przez funkcjonariusza Policji lub Straży Granicznej, na podstawie prawa, poleceń określonego zachowania się, uniemożliwia lub istotnie utrudnia wykonanie czynności służbowych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny (sprawca może trafić na 30 dni za kratki lub być ukarany grzywną do 5 tys. złotych).

W dobie obowiązującego stanu epidemii zachowanie kobiety należy ocenić jako skrajnie nieodpowiedzialne. Ostateczne rozwiązanie zaistniałej sytuacji zajęło dużo czasu i zaangażowano wiele instytucji, aby sprawę doprowadzić bezpiecznie do końca. Z pewnością, gdyby osoba objęta kwarantanną zwróciła się o pomoc do Policji, czy inspekcji sanitarnej sprawę można by rozwiązać bez udziału tak dużych sił i środków oraz bez narażania innych osób na jakiekolwiek niebezpieczeństwo.

FOTO: Poglądowe

 


Najnowsze komentarze
  • To gdzie ma sie podziać osoba ktora wroci z zagranicy jak nie w domu? Na ulicy spać? Chore

    • W miejscu zbiorowej kwarantanny albo niech przeczeka i wróci do kraju jak skończy się pandemia. Po co narażać bliskich?

    • Czytanie ze zrozumieniem się kłania:) cytując artykuł: “Kobietę przekazano służbom medycznym i w efekcie trafiła ona do miejsca kwarantanny zbiorowej.”

    • A mnie zastanawia dlaczego kwarantanna 14 dni A policjantów odsunięto od służby na 7 dni ?

Dodaj komentarz