Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Wydział komunikacji w ogniu krytyki: „Zachowują się jakby za karę tam siedziały”

Temat funkcjonowania słupeckiego Wydziału Komunikacji poruszyła jedna z naszych czytelniczek. Jej zdaniem załatwienie w nim urzędowych spraw nie należy do najłatwiejszych.

„Picie kawy i plotki z koleżankami są ważniejsze niż interesanci”

Chodzi o czas i sposób obsługi klientów. -Dzień dobry, nie wiem gdzie to opisać, ale po prostu już mi nerwy puściły. Chodzi o Wydział Komunikacji w Słupcy. Raz, że trzeba czekać po dwa tygodnie na załatwienie jakiejkolwiek sprawy. Jeżeli już się umówisz to okazuje się że pani nie wpisuje na listę i odsyłają cię z kwitkiem albo masz czekać pół dnia żeby cokolwiek załatwić.

Jest covid, rozumiem ale on chyba co niektórym mózgi zjadł. Po prostu paranoja i kraj absurdu. Po za tym panie są tak niemiłe i z wielką łaską w ogóle obsługują ludzi. Zachowują się jakby za karę tam siedziały. Picie kawy i plotki z koleżankami są ważniejsze niż interesanci, a żeby się dodzwonić graniczy z cudem bo zawsze słyszę tylko jedna odpowiedź koleżanka musiała wyjść.

Więc w takim razie koleżanki chyba w ogóle nie ma na stanowisku pracy. Tam zawsze był problem ale to co teraz się dzieje to jest tragedia. Nie można nic załatwić. Przykre, że ludzie nie mają szacunku do innych ludzi i ich czasu- pisze nasza czytelniczka w nadesłanej wiadomości.

 

„ (…) Nie było żadnych pisemnych skarg”

O sprawę zapytaliśmy w słupeckim Starostwie. Jak udało nam się dowiedzieć w ostatnim czasie nie było żadnych pisemnych skarg na Wydział Komunikacji.

W okresie pandemii jest on czynny w godzinach 8:00 – 15:00. Obsługa interesantów odbywa się po wcześniejszym umówieniu wizyty telefonicznie. Możliwe jest również wysłanie zgłoszenia zbycia, nabycia, złomowania pojazdów (demontaż), drogową mailową lub pozostawienie dokumentów w skrzynce podawczej starostwa.

W sumie w wydziale pracuje 8 osób. 3 z nich odpowiedzialne są za sprawy związane z rejestracją pojazdów, w tym jedna za obsługę przedsiębiorców.Do obowiązków dwóch osób należą sprawy związane między innymi ze zgłoszeniem zbycia, nabycia, demontażu pojazdów, wydawania dowodów rejestracyjnych i innych adnotacji w dowodach.

Również dwie osoby zajmują się sprawami związanymi z prawem jazdy takim jak chociażby wydawanie profilu kierowców, wydawanie prawa jazdy, prowadzenie postępowań w/s zatrzymania prawa jazdy za prędkość, za jazdę pod wpływem alkoholu itp.Wydział nadzoruje jeden kierownik, w którego kompetencjach leży odpowiadanie na pisma i prowadzenie nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów i ośrodkami szkolenia kierowców.

 

Obostrzenia sanitarne utrudniają pracę

-Wydział komunikacji jest jedną z najbardziej obleganych komórek starostwa powiatowego. Każdego roku załatwia tysiące spraw związanych z obsługą właścicieli pojazdów oraz przedsiębiorców.W czasie trwania pandemii i panujących obostrzeń sanitarnych, związanych z bezpośrednią obsługą klientów, załatwianie spraw odbywa się po wcześniejszym umówieniu telefonicznym, za pośrednictwem poczty e-mail lub po złożeniu dokumentów w skrzynce podawczej starostwa.

Klienci najczęściej wybierają jednak kontakt telefoniczny, aby umówić wizytę i osobiście załatwić swoje sprawy. Pracownice wydziału obsługujące jednocześnie linie telefoniczne oraz umówionych klientów, a także wprowadzające dane do systemów, nie są w stanie zabezpieczyć płynnej obsługi połączeń jednocześnie. Połączenie wymaga więc cierpliwości i nierzadko kilkakrotnych prób kontaktu z wydziałem.

Aby usprawnić pracę spowodowaną dużą ilością wykonywanych przez klientów telefonów, do wydziału kierowane są, w miarę możliwości, osoby odbywające staż w urzędzie. Okresowo, pozwala to uniknąć większych problemów z komunikacją, ale nie jest rozwiązaniem całkowicie wolnym od wad.Ponadto pracujące w WK panie, również mają prawo do urlopu, zdarza im się chorować, czy tak jak ostatnio, przebywać na kwarantannie.

Obsada kadrowa jest wtedy jeszcze mniejsza, co wpływa na sprawność obsługi. 
Obecna sytuacja sprawia, że są one często obiektem niewybrednych ataków i komentarzy, choć w żaden sposób nie są winne zaistniałych okoliczności. Apelujemy o wyrozumiałość i cierpliwość, a także o nieodkładanie załatwiania spraw na ostatnią chwilę- czytamy w odpowiedzi nadesłanej przez Krzysztofa Raczyńskiego ze słupeckiego Starostwa.


Najnowsze komentarze
  • Odkąd pamiętam, zawsze z tym wydziałem jest problem, wszyscy to wiedzą, mówią o tym w kuluarach ponieważ wiele osób na to oko przymyka… Zachowują się jak przekupy na targu, więcej dowiesz się o pierołach o starostwie czy kolożaneczkach które zostały obgadane „od góry do dołu” niż o swojej sprawie w której przyszedłeś! O załatwianiu prywatnych spraw w czasie pracy nie wspomnę. Brakuje nad tym wydziałem albo twardej ręki, albo wymiany personelu ze względu na zasiedzenie…
    Przypomina mi się jeden film i mały cytat „…kobieta mnie bije…”

    • Przykro mi to pisać ale z tego co mi wiadomo skarg jest bardzo duzo i trafiają az po same drzwi sekretarzowej.Upokarzanie,wyśmiewanie i wykorzystywanie Pani ktora tam pracowała nie widzę jej już, chodziła im po różności

    • Tak to jest jak tam wszyscy pracę mają po znajomości i wiedzą, że są nie do ruszenia. Mogłbym po kolei wymienić kto jest czyją synową, sąsiadką, czy kuzynką. Zawsze tam było źle ale teraz to już tragedia. Ludzie muszą pracować normalnie a paniusie zamknięte na 4 spusty z wielką łaską obsługują petentów jak za karę. Oczywiście o ile uda się dodzwonić i umówić. Miny Pań i mowa ciała wskazują, że po ch…. my tam w ogólę d..pę zawracamy.

  • W pełni zgadzam się z opisem sytuacji Pani która to opisała. Przez 2 tygodnie próbowałem skontaktować się z wydziałem komunikacji w celu ustalenia wizyty na złożenie dokumentów o nabyciu pojazdu. Dzwoniłem po 10 razy dziennie, stałem pod drzwiami i dzwoniłem dzwonkiem… w środku pusto, telefon dzwoni, a Panie rozbawione prowadzą dalej pewnie ważną konwersacje. Musiała ona być na tyle ważna, że nawet ,, nie chciały” zobaczyć tego, że jakiś interesant próbuje się do nich dostać. Po nieudanych próbach poszedłem do firmy zajmującej się kompleksową obsługą, między innymi rejestracją pojazdów. Wbrew mojej wiedzy z informacji ze strony internetowej wydziału okazało się, że jednak 30 dniowy okres zgłoszenia zbycia, nabycia itp. pojazdów nadal obowiązuje i nie jest tak jak na w.w. stronie. Pani z obsługi biura poinformowała mnie, że musimy szybko wypełnić dokumenty, bo od jutra dostanę karę za niezgłoszenie nabycia pojazdu.
    Sumując radzę dobrze przyjrzeć się pracy tego wydziału w starostwie Słupeckim, ponieważ to co ostatnimi czasy się tam dzieje przechodzi ludzkie pojęcia.

  • Covid covidem ale tam nawet bez niego były problemy niestety nie muszą tam pracować zawsze można wypowiedzieć umowę o pracę i zatrudnić kogoś innego u prywaciarza dawno by pożegnały się ze stanowiskiem a tu niestety państwowa praca nie ma kto tego zrobić pewnie jeszcze przez znajomoaci załatwiona.

  • Zgadza się panie w rejestracji pojazdów tragedia. Też nieraz tam stałem w kolejce i myślałem że wyjde z siebie. Panie w biurze od profilu kandydata kierowcy, uprawnień itd są spoko zawsze szybko mnie obsłużyły. Pozdrawiam

    • Też wydział to porażka. Dobrze że ktoś wkoncu to opisał. To prawda że panie są bardzo nie miłe i oczywiście swoich znajomych obsługują poza kolejnością. Ktoś powinien się wkoncu za to wziąć

  • Sama bylam świadkiem będąc w wydziale, ze pan umówiony jest dopiero za 10 minut wiec niech czeka pod drzwiami, a w środku bylam tylko sama… sama pracuje w instytucji, gdzie klient jest świętością i nie ma mowy żebym byla nie mila itd… Drogie Panie – nie będzie petentów, Was tez nie bedzie, i tak na przyszłość, szanujcie ludzi…

  • Bardzo dobrze że ktoś ruszył ten temat Może wreszcie panie troszeczkę zejdą na ziemię bo są tak opryskliwe i niemiłe

  • Zgadzam się z artykułem!! Panie nie miłe, telefon odbierają z wielkim problemem lub jest całkiem wyciszony i nikt nie odbiera.

    • Byłam świadkiem, gdy akturat byłam obsługiwana, telefony dzwoniły, ale nie miał kto odebrać.Szczerze mówiąc nikt by nie chciał alby w czasie kiedy jest obsługiwany, pani w urzędzie wykonywała dwie rzeczy naraz i rozmawiała przez telefon z innym petentem, gdy my szybko i sprawnie chcemy być obsłużeni. Moze po prostu brakuje rak do pracy?? Panie Starosto, zamiast obsadzać stanowiska tam, gdzie niepotrzeba, należy zatrudnić kogoś do wydziału komunikacji? Ewidentnie brakuje tam ludzi do pracy. Świadczą o tym chociażby dwutygodniowe kolejki.

  • . Panie w biurze od profilu kandydata kierowcy, uprawnień są wyjątkowo miłe. nawet przy jakims polizgu z reguły wynikajacym z winy niekonkretnego klijenta staraja ię same wychodzic do zamkniętych drzwi i informują o opóźnieniu. Ten list napisała jakas rozpieszcona hrabina. Niech sobie zamówi wydział komunikacji z wizyta domową jeżeli ją stać.

  • No w końcu jest temat !Od kad kierownik się zmienił jest tragedia elita Pan.No niestety ktoś musi się tym zająć nigdzie problemów nie ma tylko W Słupcy!A obsługa z przykrością słaba i nie zbyt miła.😔

  • Wyglądają po pierwsze jakby pracowały tam za karę a nie dlatego ze lubią swoją pracę. Przerost ambicji nad zajmowanym stanowiskiem. Pamietajmy nie ma ludzi niezastąpionych , ale te panie chyba uważają inaczej . W końcu ktoś to ruszył bo opryskliwie tych pań i bezczelność z jaka obsługują nieznajomego klienta wola o pomstę do nieba.

    • Niestety przykro mi to stwierdzić, ale obsługa i traktowanie petetaa jest straszne , podejście , panie pracują z przymusu ,
      Chyba czas na zmianę kadry.

  • Ma Pani rację opisując ten wydział. Niby 8 osób A w środku 3 panie i jednen Pan z czego stoi się przy okienku A one między sobą sobie gadaj gdzie którą była u jakiej kosmetyczki co jadła co pila w dup**** mają ludzi A jak się o coś zapytać to z wielką złością odpowiadają bo przecież jak można in przeszkadzać szok jedno wielkie g**** tam jest już dawno powinni wymienić tam załogę na normala

  • Dziwny jest fakt jak dzwonisz do urzędu to terminy za miesiąc a jak zapłacisz za obsługę firmie rejestrującej pojazdy to blachy do odbioru jutro. Ktoś tej patologii się przyjrzał?

    • Totalny brak organizacji. Połowę dokumentów można by bylo wypełniać przez internet i umawiać się przede wszystkim przez internet. Tam się nic nie zmieniło od wielu lat. Brakuje świeżej krwii, która miałaby pomysły żeby wprowadzić na stałe pozytywne zmiany.

  • Nie było ograniczeń covidowych a tam nigdy nie było na czas . Drogie Panie wykazcie choć trochę empatii.

  • Tak to wszystko co opisane jest prawda. Zalatwilam tam sprawę A Panie pozbawione z kawą rozmawiały na tematy prywatne byłam zniesmaczona takim zachowaniem. I na drzwiach jest napisane do każdego stoiska obsługi interesanta 1 petent ale tak nie było. W wydziale byłam sama A reszta czekała na dworze i padał deszcz. Petenci są traktowani jak zło konieczne. Niestety szkoda że takie sytuacje mają miejsce.

  • Oj widzę odważnie i bezpośrednio!!!Gdybym była Wasza przełożona zaraz posypały by się zwolnienia albo niższe wypłaty😁😁Myślę że odrazu zmieniłyby podejście do interesantów.Nie masz znajomości??Na koniec kolejki!

  • URZĄD PRACY ORAZ URZĄD SKARBOWY TAK SAMO.

  • Ok. 2 tygodnie temu rejestrowałam auto i moje odczucia są pozytywne.
    Stawiłam się na umòwioną telefonicznie godzinę, weszłam do urzędu bez poślizgu.
    Pani która mnie obsługiwała była pomocna i życzliwa, pomimo źle wypełnionego przeze mnie wniosku. Załatwiłam wszystko pozytywnie.
    Zawsze już powinno tak zostać, stawiamy się na umòwioną godzinę i nie ma kolejek, które wszyscy pamiętamy.
    Tylko nie wiem, dlaczego panie nie noszą maseczek w miejscu pracy?

  • Racja… Totalna katastrofa coś zalatwic. Podczas stania 2h pod starostwem i próby dodzwonienia nie zauwazylam nikogo kto by wszedl, a po dodzwonieniu sie na glowny numer i przekeirwoaniu wiecznie zero odzewu lub tlumaczenie ze jest tylu ludzi… Gdzie?
    W koncu Pani raczyla przyjąć mnie i z taka obraza rzucila papiery jakbym conajmniej jej cos zrobila… Do lopaty je dac to moze uszanuja prace w takich warunkach i znajdą choć troche szacunku do drugiego czlowieka. . .
    Gadanie o Marysiu i jej przezyciach drogie Panie po 15…

  • To i ja opiszę swoją historię – jako, że pracuję od 8:00 a musiałam złożyć wniosek o wydanie nowego prawa jazdy, udałam się do wydziału komunikacji o 7:30 (na drzwiach widniała informacja, że jest on otwarty od 7:30). Pani, która już wraz z koleżankami siedziała w biurze, poinformowała mnie, że muszę poczekać do 8:00, ponieważ wnioski przyjmują od 8:00. Na nic zdało się moje przekonywanie, że ja mam wszystko przygotowane, wystarczy tylko odebrać ode mnie kopertę z dokumentami, a nie mogę spóźnić się do pracy.
    Zostałam wyproszona, siedziałam na ławeczce na korytarzu.
    W międzyczasie słyszałam stuk kubków, grzanie wody w czajniku. Śmiem podejrzewać, że Panie przygotowywały sobie poranną kawę.
    Teoretycznie, od 7:30 do 8:00 to czas, kiedy Panie nic nie robią, a mają za to płacone.
    Bardzo dziwne, komunistyczne podejście do pracy, do petentów, tyle powiem.
    Panie muszą sobie uświadomić to, że nikomu łaski nie robią, a młodych, chętnych do podjęcia się pracy jest wiele.

  • Bardzo dobrze, że w końcu ktoś poruszył ten temat! Nie było pandemii i sytuacja była podobna a nawet można rzec, że taka sama jak to jest opisane wyżej wyżej. Tam się wszystko posypało, kiedy zmieniło się szefostwo wydziału i stanowisko objęła pewna „wyniosła” Pani, która oprócz własnego czubka nosa raczej przeciętnego Kowalskiego czy Nowaka nigdy by nie zauważyła. Wniosek nasuwa się jeden, że Panie podwładne szybko się uczą, bo jakże inaczej??? – jaki Pan taki kram.

  • Może czas by Panie zmieniły się i były milsze dla klientów?Każdy z nas przynajmniej raz tam był.Niestety do miłych wizyt nie można zaliczyć.Ja podobnie się czułem.jak młoda Pani urzędnik mnie potraktowała,a mogła by być moją wnuczką.Nie fajne podejście,przecież my za to płacimy

  • Wchodząc do wydziału komunikacji, to na wejściu masz wrażenie jakbyś dostał ” mokra szmatą w ryj”. Panie pracujące traktują klientów z pogardą i zachowują się jakby miały na wszystko monopol. Łaskę robię , że kogoś obsłużą . Tak źle to w żadnym urzędzie nie ma. Ktoś powinnien zrobić z tym porzadek.

  • Sam miałem sytuację gdzie Pani w wydziale komunikacji krzyczała na mnie, że mam założyć maseczkę, a sama jej na twarzy nie miała twierdząc, że ona jej nosić w pracy nie musi, po czym kazała mi wyjść na dwór przed okno mówiąc, że tam mam czekać i Ona tam przyjdzie z dokumentami. Oczywiście się na to nie zgodziłem i usiadłem wewnątrz na ławce mówiąc, że tak jak i Ona jest człowiekiem tak i ja nim jestem i niech mnie traktuje jak człowieka!

  • Jestem byłym urzędnikiem, ale jak mam iść do tego wydzialu coś załatwić, to odczuwam dyskomfort. Już 10 lat temu na szkoleniu rozmawialiśmy o tym, że do urzędu przychodzi klient a nie petent! Skończmy już z tym komunistycznym podejściem do obsługi w urzędach. Do urzędu przychodzi KLIENT który ma prawo oczekiwać że normalnej obsługi. Już nie mówię o jakichś fajerwerkach ale po prostu o traktowaniu ludzi z należnym im szacunkiem. Niestety w tym wydziale ludzi traktuje się jako zło konieczne. Wstyd za takich urzędników! Może Starosta w końcu zareaguje odpowiednio po tych komentarzach, które niestety dobitnie pokazują jak wygląda obsługa w tym wydziale.

  • Na LIDLA mają zawsze czas jak są ciekawe promocje

  • W odpowiedzi na publikację w mediach elektronicznych artykułu dotyczącego Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Słupcy oraz licznymi komentarzami:

    W czasie trwającej pandemii koronawirusa w Wydziale Komunikacji Starostwa Powiatowego w Słupcy przyjęliśmy zasadę, że bezpośrednia obsługa Klientów będzie możliwa wyłącznie poprzez wcześniejszą telefoniczną rezerwację. Ograniczenia wprowadziliśmy, aby uniknąć sytuacji, w której w jednym miejscu i o jednej porze, w sali operacyjnej, gromadzi się większa liczba osób. Wydział komunikacji jest jedną z najbardziej obleganych komórek starostwa powiatowego. Każdego roku załatwia tysiące spraw związanych z obsługą właścicieli pojazdów oraz przedsiębiorców. Dziennie obsługuje ponad 100 spraw.

    Należy mieć na względzie, że nie wszystkie czynności w Wydziale Komunikacji trzeba załatwiać osobiście. Jedną z nich jest zgłoszenie zbycia lub nabycia pojazdu. Tej czynności można dokonać za pomocą elektronicznej platformy ePUAP. Wówczas dowodem przedłożenia stosownej dokumentacji (elektronicznego zawiadomienia i skanu albo zdjęcia dokumentu przenoszącego prawo własności pojazdu) przez Klienta jest elektronicznie generowane potwierdzenie odbioru zawiadomienia przez Urząd. Na dalszym etapie, zawiadomienia są analizowane przez pracowników Wydziału i wprowadzane do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Zgłoszenie nabycia, czy też zbycia pojazdu można dokonać również za pomocą poczty elektronicznej (e-mail), a także poczty tradycyjnej – wysyłając do urzędu wypełniony formularz zawiadomienia i dołączając kopię dokumentu potwierdzającego przeniesienie prawa własności pojazdu. Zawiadomienie o nabyciu lub zbyciu pojazdu ma zastosowanie do tych pojazdów, które posiadają już polskie tablice rejestracyjne.

    Co ważne, w razie braku możliwości rejestracji pojazdu uprzednio zarejestrowanego w Polsce, aby uniknąć ustawowej kary finansowej, wystarczy zawiadomić o jego nabyciu. To czynność nieodpłatna.

    Należy wiedzieć, że wyrejestrowanie pojazdu po złomowaniu nie jest możliwe do wykonania za pomocą ePUAPu, gdyż Klient musi przesłać wniosek o wyrejestrowanie, oryginał zaświadczenia o demontażu i dowód uiszczenia opłaty skarbowej, a jednocześnie zdać do Wydziału Komunikacji dokumenty pojazdu (dowód rejestracyjny oraz kartę pojazdu, jeżeli została wydana), jak również tablice rejestracyjne. Niestety tablic ani dokumentów nie da się fizycznie wysłać ePUAPem, ale można to uczynić za pomocą poczty tradycyjnej, do czego Państwa zachęcamy.
    Merytorycznego sprawdzenia przez upoważnionego pracownika oraz wprowadzenia do systemu CEPiK wymagają jednocześnie m.in. zawiadomienia o nabyciu bądź zbyciu pojazdu, które w znacznej ilości napływają do Wydziału Komunikacji poprzez elektroniczną skrzynkę podawczą.

    Od 4 grudnia 2020 r. w życie weszła regulacja, która stanowi, że tzw. wymiana dowodu rejestracyjnego pojazdu w przypadku braku miejsca na kolejne wpisy z okresowych badań technicznych, będzie dokonywana w sytuacji, gdy właściciel pojazdu sam wyrazi wolę takiej wymiany. A zatem znika obowiązek „wyrabiania” nowego dowodu rejestracyjnego, kiedy zabraknie w nim miejsc na kolejne pieczątki stawiane przez diagnostę.

    Klienci Wydziału Komunikacji słupeckiego starostwa bardzo często wybierają kontakt telefoniczny, aby umówić wizytę i osobiście załatwić swoje sprawy. Pracownice wydziału obsługujące jednocześnie linie telefoniczne oraz umówionych klientów, a także wprowadzające dane do systemów, nie są w stanie zabezpieczyć płynnej obsługi połączeń jednocześnie. Połączenie wymaga więc cierpliwości i nierzadko kilkakrotnych prób kontaktu z wydziałem. Warto również mieć na uwadze, że zakres spraw realizowanych w Wydziale Komunikacji jest dość szeroki i zróżnicowany, a każdy klient wymaga indywidualnego podejścia. Nie ma więc jednakowego czasu obsługi dla wszystkich.

    Aby usprawnić pracę spowodowaną dużą ilością wykonywanych przez klientów telefonów, do wydziału kierowane są, w miarę możliwości, osoby odbywające staż w urzędzie. Okresowo, pozwala to uniknąć większych problemów z komunikacją, ale nie jest rozwiązaniem całkowicie wolnym od wad. Ponadto pracujące w WK panie, również mają prawo do urlopu, zdarza im się chorować, czy tak jak ostatnio, przebywać na kwarantannie.
    Obsada kadrowa jest wtedy jeszcze mniejsza, co wpływa na sprawność obsługi. Obecna sytuacja sprawia, że są one często obiektem niewybrednych ataków i komentarzy, choć w żaden sposób nie są winne zaistniałych okoliczności. Apelujemy o wyrozumiałość i cierpliwość, a także o nieodkładanie załatwiania spraw na ostatnią chwilę.

    • „…przyjęliśmy zasadę…” Ale się uśmiałam. „Pluralis maiestatis” w ustach szeregowego pracownika brzmi i wygląda, jakby wnuczek potajemnie w wychodku przed lustrem przymierzał sztuczne wąsy dziadka :)

      • Pan Raczyński jest samozwańczym rzecznikiem prasowym starostwa czy go namaścili na rzecznika?👀 👀 👀

  • Panie Krzysztofie Raczyński, to wszystko jest prawda ale musi Pan wiedzieć a znam to z autopsji, że miłe, grzeczne, empatyczne podejście do klienta odnosi większy skutek niż Pana wyjaśnienia! Proszę pamiętać, że kiedyś takie sprawy były załatwiane dla całego rejonu w Urzędzie Miasta i robiły to dwie a później trzy osoby i nie było tak rozwiniętej albo w ogóle informatyki.

    • Zgadzam się z Panem. Wzajemny szacunek i grzeczność to podstawa. Myślę jednak, że kiedy człowiek styka się codziennie z dziesiątkami osób, bezpośrednio lub telefonicznie, z których całkiem spora część nie wyznaje tych zasad, to jego poziom wrażliwości również spada. Ale to moja prywatna opinia. Co do kwestii obsługi w czasach przedinformatycznych, to porównywanie tego uważam za chybione. Rozwój motoryzacji i ilość samochodów jaka jest dzisiaj i jaka była kiedyś jest nieporównywalna.

      Pozdrawiam 👍

      • Urzędnik ze spadającym poziomem wrażliwości? Urzędnik bez względu na okoliczności, nawet jeżeli gotuje się od środka, powinien przestrzegać zasad etyki zawodowej. Poza tym usprawiedliwianie lekceważenia petenta spadającą wrażliwością jest nietrafione.

      • To w takim razie może te panie staną za kasą, bo chętnie się z nimi zamienię. Ja rejestrując swój samochód tą uprzejma ,, pani ” podała mi z takim rozmachem, że wylądowały na podłodze. Otóż to one obsugują tylko 100 klientów. My za kasą o wiele więcej więc gdzie tu logika

  • Odpowiedz jak zwykle nie na temat. Czy Pan rozumie jaki jest zarzut w tym artykule? Chodzi o szacunek do ludzi! Covid nic w tym zakresie nie zmienił bo ta patologia trwa od lat. Po prostu urzędniczki są nieuprzejme i jest to mało dosadnie powiedziane, ale nie chcę używać obraźliwych określeń. Z całą pewnością takie osoby nie powinny się zajmować bezpośrednią obsługą klienta bo nie mają do tego predyspozycji.

    • Jak Pan sądzi, czy w swoim wpisie okazuje Pan wobec mnie szacunek?

    • Szanuję każdego, jednak nie widzę związku między moim wpisem a Pana pytaniem. Stwierdzam po prostu fakt, że niektóre osoby nie mają predyspozycji do pracy na stanowiskach, które zajmują. Fajnie, że bierze Pan w obronę swoich pracowników, ale niestety te negatywne opinie które się pojawiają pod wpisem w bardzo dużej części odzwierciedlają stan faktyczny. Może przydałaby się jakaś chwila refleksji i pochylenie się nad tym problemem. Rozumiem że są jakieś wydłużone terminy, że jest pandemia i mogą wystąpić braki kadrowe ale nie wszystko da się wytłumaczyć nadmiarem obowiązków. Np. niekulturalne zachowanie, wywyższanie się, traktowanie klientów jak zło konieczne – takie rzeczy nigdy nie powinny mieć miejsca a dzieją się codziennie od wielu lat. Proszę nie odbierać tego jak atak na Pańską osobę ale spojrzeć na sprawę obiektywnie.

      • Myślę, że panu Krzysztofowi jako urzędnikowi chodzi o tą PATOLOGIĘ w kontekście urzędników.

  • Panie Raczyński pracuje pan w starostwie i kogo pan będzie bronić pewnie że swoje koleżanki. Pana przyjmą bez żadnego focha tym bardziej że jesteście jedną firmą. Nikt pana nie obraża tylko stwierdza fakty te panie są chyba wypalone zawodowo do taśmy powinny iść i pracować na akord. (Zaznaczam że szanuje te osoby które pracują na akord). Ale te gwiazdy w wydziale rejestracji samochodów to łaskę robią że żyją już od kilku lat tak jest a covida nie było chodzące damy. Byłem świadkiem petent wyszedł 20 min. wcześniej bo tylko coś zanosił to nie przyjęly następnej osoby tylko czas miały dla siebie i 20 minut pierdu, pierdu.

  • Ten opisywany urząd jednym słowy burde….

  • A ja jestem w wydziale komunikacji dość często z racji prowadzenia firmy transportowej i zawsze jestem bardzo fajnie obsłużony ….myślę że jak ktoś jest miły do obsługi to i obsługa potrafi być miła do klienta ……

  • Chodzę do wydziału komunikacji od 40-tu lat i zawsze idę z kompletem dokumentów potrzebnych do rejestracji . Za każdym razem jestem obsłużony z uśmiechem.
    Nie rozumiem interesantów którzy przychodzą z szeroką gębą ale bez wymaganych papierów.

    • A dlaczego starostwo usuwa wszystkie komentarze ????? Widzę ze boi się reakcji opini itd Nieładnie. Wczoraj wstawiłem dwa posty dziś ich nie ma !!!!

      • Starostwo nie usuwa żadnych komentarzy. To strona prywatna i urząd nie ma wpływu na publikowane treści.

  • Szanowni panowie nie muszę się nikomu przymilać idę z sprawą jaką chcę załatwić grzecznie i spokojnie jak większość petentów Ale te panie wiecznie zmęczone tym żeby udzielać informacji nie każdy musi wszystko wiedzieć po to idzie się do madzejszych żeby pokierowały a nie miały wiecznie jakieś ukryte pretensje.

  • Przedsiębiorcy-ciacherzy bylem świadkiem nie raz są obsługiwani z uśmiechem i zapraszani do środka,kto kupował samochód z komisu to wie ze przy pomocy komisiarza rejestracja trwa góra 2-3dni -polska to dziki kraj-

    • DARO ty widziałeś tam Właściciela komisu w kolejce – przychodzi omija kolejkę i zostawia dokumenty po czym pani dzwoni że dokumenty do odbioru. Wydaje się że tam są kamery wystarczy zerknąć.

      • dokładnie tak jest

  • Wydział Nie Kompetrncji !!! Tak być powinno !! Pozdrawiam i nie usuwać proszę

  • Byłem nie raz w tym wydziale w czasie pandemii i przed i zawsze moja sprawa była załatwiona profesjonalnie w sympatycznej atmosferze. Wystarczy być miłym dla innego człowieka a nie jak to w naszym społeczeństwie ostatnio coraz częściej roszczeniowo podchodzić do wszystkiego. Pozdrawiam WK Słupca. Dobra robota

  • Trudno zrozumieć większość komentarzy , czy idąc do urzędu idziecie państwo po uśmiech czy załatwić sprawy : zarejestrowanie lub wyrejestrowanie pojazdu, wyrobienie prawa jazdy lub jego wymianę.
    Każda z tych wymienionych wymaga dwukrotnej wizyty w tym wydziale. Pobranie profilu PKK – wydawane od ręki t.j. jedna wizyta.Jeśli jesteś umówiony na godzinę i masz komplet dokumentów czas wizyty to 15 minut. I po co ta afera. Proszę komentujących o zrozumienie czasu trwania obsługi , to nie jest kasa marketu , gdy zostaną wpisane błędne dane w dowodzie rejestracyjnym lub prawie jazdy wtedy możemy mieć problem. Trzeba niestety uzbroić się w cierpliwość.
    Pozdrawiam komentujących i całą obsługę komunikacji.

    • Adam? Skoro ta afera to widać nie twoja sprawa ! Nie rozumiesz pojęcia ! Nie kumasz !!! Koledzy koleżanki byli były umówione na konkretna godzinę a zostały obsłużone jak scierwo !!! Nadal nie kumasz ? Oni wszyscy byli mili a Damy obsługujące nie !!! Nadal kolega nie kuma ???? Tu nie jest jak we filmie tu nie ma scenariusza ! Nadal Adam nie kumasz w czym problem ? Widać masz względy jesteś handlarzem bądź urzędnikiem skoro Ciebie mile traktują !!! Zrób wszystkim innym Kolego przysługę ! Nie wypowiadaj się i zrób sobie test COVID -19 !!!!! Idiota !!!!!!

    • Oprócz tego urzędu to jeszcze załatwianie spraw w słupeckiej skarbówce…. Podobna sytuacja. Porażka

  • Do Ja .
    Z tak ubogim słownictwem : kumasz , idiota to tylko można załatwić sprawy z koleżkami przy piwie.

Dodaj komentarz