Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

„Nic tak nie boli” jak wypaczony mecz

Kuriozalna bramka, nieuznany gol i rzut wolny zamiast karnego. Tak wyglądało stracie seniorów SKP w Ślesinie. Słupczanie przegrali z miejscowym LKS-em 1:0. Bohaterem spotkania tym razem został arbiter.

W-ce lider w tabeli był zdecydowanym faworytem tego meczu. Zespół, którego trenerem jest były gracz i szkoleniowiec SKP Damian Augustyniak został w nowym sezonie znacząco wzmocniony. Jednym z filarów zespołu jest Łukasz Pietrzak. Doskonale wiedział o tym trener Marcin Woźniak, który na stornie, na której występował pomocnik na boku obrony wystawił (uwaga) Alana Kujawę… Okazało się, że było to świetne posunięcie, a Kujawa niemal przez cały mecz skutecznie utrudniał grę swojemu rywalowi. Nie mógł tego zrobić jednak w 6 minucie spotkania. Wtedy to został podyktowany rzut wolny niemal z samej połowy dla Ślesina. Z pozoru niegroźna sytuacja. Do piłki podszedł właśnie Pietrzak i wykorzystując katastrofalny błąd Bartosza Przybyły posłał piłkę do siatki tuż nad jego głową. Mimo straty gola SKP konsekwentnie realizowało jednak swoje założenia. Szybko mogło dojść do remisu, jednak najpierw po jednej z kontr za słabo uderzył Jakub Woźniak, a zaraz potem z około pięciu metrów uderzeniem głową nie trafił Piotr Głowala. Natomiast strzał z ostrego kąta Dariusza Gromanowskiego padł łupem bramkarza. LKS na 2:0 mógł podwyższyć po strzale z dystansu Łukasza Kujawy, który wylądował na poprzeczce. Mimo prowadzenia gra gospodarzy pozostawiała wiele do życzenia, czasem nie wiedzieli oni co zrobić z futbolówką, a najczęstszym rozwiązaniem były długie piłki posyłane na połowę słupczan. W samej końcówce strzał z rzutu wolnego z około 30 metrów również mógł zaskoczyć źle ustawionego Przybyłę.

W drugiej połowie zarysowała się jeszcze większa przewaga gości, którzy chcieli odrobić stratę z pierwszej części gry. Mogli zostać jednak skarceni przez kolejny minimalnie niecelny strzał z dystansu LKS-u. Zaraz potem po rzucie wolnym dla SKP ponownie głową przestrzelił słupecki kapitan. Z kolei w groźnej sytuacji po kontrze graczy Augustyniaka interweniował Przybyła. Wydawało się, że zasłużony gol padnie w 58 minucie, jednak Woźniak po dobrej zespołowej akcji trafił tylko w boczną siatkę bramki LKS-u. Dobrze z dystansu uderzał także Norbert Lorencki, ale jego strzał obronił bramkarz. W 68 minucie zdziwieni byli chyba wszyscy, nawet sam arbiter. Słupczanie odzyskali piłkę na własnej połowie i popędzili z kontratakiem. Kiedy Jakub Woźniak ogrywał obrońcę i wychodził sam na sam z bramkarzem sędzia użył gwizdka. Bramkarz do końca próbował interweniować, Woźniak zdobył bramkę, a arbiter podyktował faul dla SKP wracając do wcześniejszej sytuacji. Przywilej korzyści? Nic z tych rzeczy. Bramka nie została uznana. Mimo to goście nadal atakowali i całkowicie zdominowali swoich przeciwników, którzy już od jakiegoś czasu oddychali rękawami. Dwójkowa akcja Mroziński-Kujawa zakończyła się strzałem w poprzeczkę tego drugiego. Trzeci raz głową nie trafił również Piotr Głowala. Po jednej z kontr gospodarze mogli zabić mecz, jednak nie trafili do pustej bramki. Kolejny ewidentny błąd mający wpływ na końcowy rezultat arbiter popełnił w samej końcówce, kiedy po faulu na słupeckim kapitanie w polu karnym podyktował rzut wolny sprzed szesnastki. Bramka nie wpadła, a słupczanie mimo znaczącej przewagi w drugiej połowie i prawidłowo zdobytej bramki schodzili z boiska pokonani. Dobra gra nie wystarczyła do odniesienia zwycięstwa. negatywnym bohaterem spotkania został sędzia, który mylił się w obie strony. Częściej jednak na niekorzyść SKP, co zdecydowanie miało wpływ na rezultat spotkania.Po meczu rozmawialiśmy z trenerem Marcinem Woźniakiem.

 

 

SKP: Bartosz Przybyła, Jacek Mikołajczyk, Daniel Bednarowicz, Michał Walerczyk, Alan Kujawa, Piotr Głowala(80’ ż.k.), Bartosz Bednarowicz (42’ ż. k.), Norbert Lorencki (46’ ż.k.), Jakub Woźniak, Dariusz Gromanowski, Mateusz Duszyński

Rezerwowi: Sebastian Wyszpolski, Piotr Witowski, Patryk Krawiec, Jakub Jóźwiak (76’ Lorencki), Mateusz Mroziński (56’ Duszyński)

Kolejka X
LKS Ślesin-SKP Słupca 1:0 (1:0)
KKS 1925 Kalisz-Grom Wolsztyn 3:1
Górnik Konin-LKS Gołuchów 4:0
PKS Racot-Olimpia Koło 0:1
Kania Gostyń-Orzeł Mroczeń 2:1
Polonia 1912 Leszno-Victoria Ostrzeszów 3:2


Brak komentarzy

Dodaj komentarz