Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Wyszarpane zwycięstwo

1:2 na trudnym terenie w Gołuchowie w kolejnym IV-ligowym boju zwyciężyli seniorzy SKP Słupca. Wynik do końca wisiał jednak na włosku, a gra obu zespołów nie zachwycała.

Wszystko zaczęło się po myśli słupczan, którzy mecz rozpoczęli z trójką nominalnych obrońców i bez Jakuba Woźniaka w wyjściowej jedenastce. Już w 7 minucie z rzutu wolnego z około 25 metrów od bramki wprost na głowę Alana Kujawy dośrodkował Norbert Lorencki i SKP prowadziło 0:1. Z prowadzenia cieszyło się jednak zaledwie pięć minut. Wtedy to LKS dośrodkowywał z wolnego i znowu dał się zaskoczyć Bartosz Przybyła, a piłka po jego błędzie znalazła się w siatce. Mecz zaczął się od początku. Gracze Woźniaka cały czas prowadzili grę próbując ponownie strzelić gola. Najbliżej tego wyczynu ponownie był Kujawa, którego szybka dwójkowa akcja z Piotrem Głowalą zakończyła się minimalnie niecelnym strzałem. W 33 minucie zawrzało w polu karnym gospodarzy po jednym ze starć Michała Walerczyka i zawodnika z Gołuchowa. Skończyło się na słownej pyskówce i żółtej kartce dla słupeckiego stopera. Na sześć minut przed końcem pierwszej połowy na indywidualny rajd zdecydował się Mateusz Mroziński, który uciekając obrońcy rywali zrobił to, co rzadko można oglądać w wykonaniu słupeckiego zespołu. Mrozek spróbował technicznego strzału zza szesnastki. Próba okazała się udana, ponieważ piłka znalazła się w siatce i SKP ponownie wyszło na prowadzenie. Zaraz po przerwie w równie dogodnej sytuacji strzelec drugiego gola uderzył jednak niecelnie. Drugie 45 minut miało być bardziej komfortowe dla gości, którzy grali z wiatrem i ze słońcem. Okazało się jednak, że nie ma to żadnego wpływu na ich boiskowe poczynania. Wręcz przeciwnie. Druga odsłona to totalny boiskowy chaos w wykonaniu jednej i drugiej drużyny. Druga po przerwie i ostatnią bramkową okazją słupczan było uderzenie nad bramką po składnym kontrataku Piotra Głowali. Poza tym to gospodarze częściej zagrażali bramce swoich rywali. Choć Gołuchów nie stwarzał zbyt klarownych sytuacji, to wyrównanie wisiało w powietrzu. Co najmniej cztery raz miejscowi domagali się od arbitra podyktowania rzutu karnego za zagrania ręką słupeckich piłkarzy. Zmiany jakie przeprowadził trener Woźniak niewiele wniosły do gry, a w końcowych minutach na boisku zrobiło się bardzo nerwowo. Mimo to dość szczęśliwie, ale zasłużenie słupczanie dowieźli prowadzenie do ostatniego gwizdka arbitra. Za tydzień na boisku w Zagórowie zagrają z Gromem Wolsztyn. Po spotkaniu rozmawialiśmy z trenerem Marcinem Woźniakiem.

 

 

SKP: Bartosz Przybyła, Daniel Bednarowicz, Michał Walerczyk( ż.k. 33’), Jacek Mikołajczyk, Patryk Krawiec, Bartosz Bednarowicz, Piotr Głowala, Dariusz Gromanowski, Norbert Lorencki, Alan Kujawa(bramka 6’), Mateusz Mroziński (bramka 39’)

Rezerwowi: Sebastian Wyszpolski, Piotr Witowski, Mateusz Duszyński, Marcin Michałowski(68’ Lorencki), Jakub Jóźwiak (69’ Mroziński), Jakub Woźniak (62’ Kujawa)

XI kolejka
Victoria Ostrzeszów-KKS 1925 Kalisz 1:1
Piast Kobylin-Polonia 1912 Leszno 0:3
Orzeł Mroczeń-Dąbroczanka Pępowo 0:0
Olimpia Koło-Kania Gostyń 2:1
Obra Kościan-PKS Racot 3:1
LKS Ślesin-Biały Orzeł Koźmin Wielkopolski 3:0
LKS Gołuchów-SKP Słupca 1:2 (1:2)
Grom Wolsztyn-Górnik Konin 1:4


Brak komentarzy

Dodaj komentarz