Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Zdaniem radnego w Gminie Słupca pracuje za dużo księgowych

Temat pieniędzy wydawanych na obsługę księgową Gminy Słupca i podległych jej jednostek podczas sesji poruszył radny, Kazimierz Spławski.

-Czytałem oświadczenia majątkowe pracowników Gminy Słupca i nie mogę zrozumieć jednego z nich. Chodzi o główną księgową Gminy, ja rozumiem, że również księgową GOPS-u i Gminnego Zakłady Wodociągów i Kanalizacji. W tym oświadczeniu jednak jest troszeczkę inaczej. Bo jest za wodociągi dodatkowo 50 000 zł i za GOPS dodatkowo 30 000 zł. Jest to jawne, oświadczenia majątkowe są jawne, więc ta osoba zarobiła 180 000 zł. Kiedy ona to wykonywała to nie wiem, bo osiem godzin przysługuje jej by pracować w Gminie- mówił radny, który tłumaczył, że nie może zrozumieć dlaczego wypłacane są dodatki za obsługę księgową wspomnianych jednostek, mimo iż podlegają one pod Urząd.

-Nie zna Pan sytuacji, która wydarzyła się jeśli chodzi o GOPS. Powiem tylko tyle, że mieliśmy główną księgowa na urlopie macierzyńskim. To kto miał księgować? Zakres obowiązków i zakres zadań, które wynikają z regulaminu każdego jednego zakładu jest tak ogromny, że jedna księgowa nie da rady. Proszę mi wskazać osobę, która poprowadzi wszystko przy dzisiejszych sprawozdaniach, może więcej powie pan skarbnik, ale w tym momencie bronię tego -odpowiadała wójt, Grażyna Kazuś.

-Pani mówi, że jedna osoba sobie nie da rady, ale jakoś sobie dała radę, oczywiście za większe pieniądze- skomentował Spławski. Jak tłumaczyła wójt, wiązało się to jednak z pracą po godzinach.

-To są gminne zakłady, to nie jest jakiś Mostostal Słupca, że to jest osobny zakład. To jest Gminny Zakład Wodociągów i Kanalizacji, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej więc ja nie wiem po co tu jest potrzebnych więcej  księgowych? – pytał radny Kazimierz Spławski.

-My zaczynamy szukać pieniążków tam gdzie nie potrzeba. Dobra księgowa to jest filar danej instytucji, danego zakładu. Dobra księgowa kochani za trzy tysiące nie będzie pracować. Żebyśmy mieli wszystko dobrze zrobione, to niestety musimy dobrze zapłacić i szukamy pieniążków tam gdzie nie powinniśmy- podsumował radny, Józef Włodarczyk.

-W myśl tego co pan mówi to nie powinno być głównych księgowych w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej, Gminnym Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji Centrym Usług Wspólnych. Jak pan sobie to wyobraża? Jedna osoba na wszystkie jednostki administracyjne- pytała wójt.

-Ja sobie to wyobrażam tak, że jeżeli jest główna księgową gminy, to prowadzi wszystko to co podlega pod gminę- odpowiadał Kazimierz Spławski.

Jak tłumaczyła na koniec dyskusji sekretarz, Karolina Walczak posiadanie księgowych do odrębnych jednostek samorządu wynika z przepisów prawa.


Najnowsze komentarze
  • Najlepiej jedna wspólna księgowa, jedna wspólna sekretarka, wspólne sanitraiaty i połowa mniej radnych To byłyby oszczędności Albo każdy radny niech coś w gminie robi, może zostanie sekretarką albo księgowym w ramach diety oczywiście

  • Powiedział co wiedział!!!! Niech pan S, zacznie sam księgować, zrezygnuje z diety , odda emeryturę ….

Dodaj komentarz